Reaktywność na smyczy to wzorzec, w którym pies reaguje intensywnie na bodźce (inne psy, ludzi, rowery, dźwięki) — szczeka, ciągnie, wyrywa się, czasem warczy lub zastyga. Nie jest to agresja ani „zły charakter". To najczęściej efekt napięcia, zbyt małego dystansu i braku wyuczonej procedury na trudną sytuację.
Spacery, które przestały być możliwe
Pies reagował na inne psy szczekaniem, szarpaniem smyczy i wybuchami trwającymi kilka minut. Opiekunka próbowała różnych technik od miesięcy, ale bez stałego efektu i bez jasności, czy problem wynika z lęku, frustracji czy przeciążenia.
Zaczęliśmy od 15 min audio, żeby ustalić wyzwalacze, próg reakcji i ocenić, czy to temat na pełną konsultację. Już ten etap uporządkował, że potrzebna jest głębsza diagnoza, a nie kolejna technika stosowana za blisko bodźca.
W 60 min ustaliliśmy próg reakcji, wzorzec wyzwalaczy i plan zarządzania środowiskiem. Efektem nie było „wyleczenie reaktywności”, tylko bardziej przewidywalne spacery i mniejszy chaos po każdej mijance.